Jak szukać kwatery w Zakopanem

Jeżeli wybierasz się do Zakopanego, chcesz zwiedzić miasto, planujesz górskie wycieczki, to przede wszystkim musisz pomyśleć o noclegu. Do wyboru masz hotele, pensjonaty i całą masę prywatnych kwater, pokoi gościnnych i tym podobnych noclegowni. Od czego zależy cena noclegu? Jak rozeznać się w tym zalewie ofert? Większość wybiera najprostsze wyjście i szuka najtańszego noclegu.  Powodem takiego wyboru są też opowieści krążące wśród turystycznej braci o mitycznych, prawie darmowych kwaterach, jakie kiedyś udało się komuś wynająć. To, że owa tania kwatera usytuowana była 10 km od Zakopanego, że przejechanie tego dystansu tam i z powrotem wymagało przynajmniej trzech godzin, że w ciągu trzydniowego pobytu udało im się raz odwiedzić Zakopane, że koszt dojazdu do Zakopanego dorównywał cenie kwatery, jest jako nieistotne pomijane w opowiadanych legendach.  Inne podejście prezentują niektórzy posiadacze własnych pojazdów. Uważają oni, że im nie zależy na lokalizacji kwatery, gdyż posiadając pojazd, wszędzie sobie dojadą. Tychże turystów możemy obserwować, jak każdego ranka przesuwają się w ślimaczym tempie zakopianką, a następnie, jeszcze wolniej, snują się po mieście w poszukiwaniu parkingu, lub jakieś dziury, gdzie można byłoby w miarę bezpiecznie pozostawić swojego rumaka. Podobnie odbywa się powrót w godzinach popołudniowych. Wczasy spędzamy więc w obłokach spalin, spoceni, marząc o zimnym piwie (zapomnij – prowadzisz).  Klimatyzacji oczywiście nie mamy, gdyż jeśli nie stać nas na kwaterę o 10 zł droższą, to tym bardziej na samochód z klimatyzacją. Przed  wybraniem noclegu zastanówmy się więc jaka kwatera jest nam potrzebna. Jeśli chcemy spędzać czas na łonie natury, podziwiając piękne widoki gór, smakując miejscowe przysmakiKrupówki w lipcu – wybieramy okolice Zakopanego. Jeśli chcemy chodzić w góry, a wieczorem na Krupówki, to wybieramy  centrum. Oszczędzimy czas i pieniądze, Do zobaczenia na szlaku.

PS. Powodzie i inne kaprysy pogodowe skończyły się, więc i na Krupówkach już normalnie (patrz fotka).

Marek Kacperek

Reklamy

4 Responses to Jak szukać kwatery w Zakopanem

  1. Moje Zakopane. pisze:

    Przyjezdzalam do Zakopanego od mojego 6 roku zycia. Zawsze bylam zadowolona. To byl inny swiat. Egzotyczny. Pozniej wyjazd , az pojawilam sie znowu przed rokiem. Ide sobie od Kuznic Bulwarami i musze gwaltownie odskoczyc. Auto na zakopianskiej rejestracji zjezdzalo tak szybko ze wszyscy musieli uciekac. Widzialam twarz kierowcy, byla pelna nienawisci. Dlatego zapewne nawet nie trabil dla ostrzezenia. Dziwilam sie skad ta nienawisc ? Przeciez przyjezdzamy zostawiac pieniadze. Ja przez tydzien zostawilam kilka tysiecy bo kocham to miejsce. Pozdrawiam .

  2. Coraz częściej spotykamy się z objawami „bezinteresownej” agresji. Nie jest to tylko specyfika Zakopanego. Możemy się z tym zetknąć wszędzie. Z czego to wynika? Nie wiem. Może ludzie w ten sposób odreagowują swoje problemy osobiste, lub trudną sytuację życiową? Na pewno nie jest to dobry sposób i nie rozwiązuje on żadnych problemów, lecz psychika ludzka działa wg własnych zasad. Agresja ta zwykle nie jest skierowana przeciwko konkretnym osobom, lecz ogólnie przeciwko „ludzkości”. Cierpi na tym ten, kto się „nawinie”. Sąsiad, turysta, sprzedawczyni w sklepie itp. Może zresztą incydent, który Panią spotkał miał bardziej prozaiczne przyczyny. Może kierowca wspomnianego samochodu po prostu nadużył pewnych specyfików, a wyraz nienawiści na jego twarzy to jego normalna mina po takim nadużyciu? W imieniu zakopiańczyków przepraszam Panią i innych przechodniów za zachowanie tego desperata i mam nadzieję, że nie ostudzi to Pani uczuć do naszego miasteczka.
    Pozdrawiam, Marek Kacperek

  3. Moje Zakopane. pisze:

    Witam Pana, Panie Marku. Nie moze pan przeciez odpowiadac za wszystkich desperatow. Jezeli juz jestesmy przy wywodzie psychologicznym i agresji to chcialabym podac przyklad odreagowywania sie japonczykow. Nigdy na ludziach tylko na przedmiotach. Wszyscy mamy problemy ale musimy sobie z nimi radzic i nawet one nie ostudza mojej milosci do Zakopanego. Tego Tetmajerowskiego, Wnuka …..Pozdrawiam Malgorzata

  4. Cieszę się, że tak Pani przyjmuje to zdarzenie. Nie lubimy jak coś nie idzie po naszej myśli, nie lubimy gdy spotykają nas przykrości, lecz te niemiłe doznania pozwalają nam mocniej cieszyć się i doceniać rzeczy miłe. Mimo to osobiście nie cieszę się z przykrości, które mnie spotykają. Nie jestem też zadowolony, gdy jakieś moje działania napotykają na duże trudności, mimo, że pozytywny efekt tych działań jest cenniejszy, gdy uzyskało się go większym wysiłkiem. Kończę gdyż zaczynam wypowiadać się zbyt wzniośle i filozoficznie, co nie przystoi przed śniadaniem. Pozdrawiam, Marek Kacperek Noclegi w Zakopanem – Villa GRYF

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: