Powoli wraca pogoda.

Wldok na  zachmurzony Giewont

Uwierzcie, że tam właśnie jest Giewont

                                                                                                                                                      28 maja 2010

Wreszcie w Zakopanem pojawia się słońce. Coraz dłuższe są okresy bez opadów. Turyści wykorzystują je na wyjścia w góry. Grupa młodzieży szkolnej z Żor, która przebywała u mnie przez cztery dni wykonała plan pobytu w 100%. Byli na Hali Gąsienicowej, w Dolinie Kościeliskiej, na Gubałówce i oczywiście na Krupówkach. Zaliczyli też – uwaga, bo to już nie jest takie oczywiste – spektakl w Teatrze Witkacego. Konkretnie byli na Appendix Witkacego. Opiekun grupy sprawdził wcześniej w teatrze, czy spektakl ten mogą oglądać gimnazjaliści, wiadomo bowiem, że Witkacy nie był grzecznym chłopcem i nie wszystko co tworzył może być przedstawiane dorastającym panienkom, lub tzw. gołowąsom. Muszę przyznać, że nieczęsto spotyka się takich opiekunów wycieczek szkolnych, jak profesor z Żor. Bardzo dbał o młodzież, bardzo dużo chciał im pokazać i pokazał. Wyjścia w góry prowadzone były przez przewodnika. Wydaje mi się, że wycieczka ta bardzo wiele dała młodzieży biorącej w niej udział.

Dziś mamy słoneczny poranek, lecz chmury przesłaniają Giewont, a nawet Gubałówkę. Na wyżej umieszczonym zdjęciu widać (byłoby) Giewont. Wierzcie mi, że on tam jest, lecz te chmury  zasłaniają mój ulubiony pejzaż, widoczny z mojej werandy. Ważne, że nie pada.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: